Kupiliśmy nowsze drzwi i popieram, że producent się postarał.
Musieliśmy zakupić nowe drzwi, ponieważ poprzednie były całkowicie zniszczone przez naszego psa. Obecnie jest już wytresowany, niemniej jednak wymagały one zupełnej wymiany. Tym bardziej iż są do drzwi wewnętrzne i razi mnie niesamowicie przebywanie w mieszkaniu, w którym coś jest brzydkie lub uszkodzone.
Producent drzwi zapewniał, iż drewno jest bardzo odporne na jakieś zadrapania a jeśli chodzi o brudzenie, to powinno spływać niczym po ścianie pomalowanej farbą olejną.
Nie okłamał nas – Reksio mimo tresury zareagował na nowy zakup radosnym skakaniem i skrobaniem, a pomimo to nie widzimy żadnej widocznej rysy na framugach i drzwiach. Mało tego – ślady nieczystych łapek szybko i bez problemu usunęłam zwykłą, wilgotną ścierką. Jest to dla mnie pretekst do sporej radości, bo poprzednie musiałam szorować nieprzyjemnym detergentem i to przy solidnym szorowaniu, bo inaczej nie zamierzało zejść.
Kosztowały nas ponad 500zł, lecz naprawdę warto było i mam nadzieję, iż będą bez zarzutu przez wiele lat, jako jedna z najkorzystniejszych inwestycji
Najnowsze komentarze