Napastnik
W mroku nocy rozległ się nieprzyjemny świst wiatru. Ktoś otworzył okno. Pamiętała przecież, że pozamykała wszystkie. Zawsze śpi mocno i nie słyszy odgłosów nocy. Tej nocy jednak była zdenerwowana i ocknęła się z przeczuciem, że ktoś jest w domu.
Od kilku miesięcy mieszkała sama, starała się odganiać myśli o takich sytuacjach. To tylko sprawiłoby, że strach sparaliżowałby jej życie. Jednak dzisiaj była stuprocentowo pewna, że ktoś wdarł się do jej domu. Podniosła słuchawkę telefonu bez zamiaru wykręcenia konkretnego numeru. Jej przerażenie sięgnęło zenitu, kiedy nie usłyszała znajomego sygnału linii telefonicznej. Zaczęła gorączkowo zastanawiać się, gdzie jest jej komórka. Niestety odgłos skrzypiących desek podłogowych Wrocław w salonie sprawił, że nie mogła myśleć o niczym innym. Oczami wyobraźni widziała ciemną postać, która skrada się na piętro, gdzie znajduje się jej sypialnia.
Bała się ruszyć, naciągnęła kołdrę wysoko na głowę i czekała. Kroki zadźwięczały na schodach i zaczęły kierować się do drzwi sypialni. Nie wytrzymała i poderwała się z łóżka i nie zastanawiając się, co robi, zamknęła się w łazience. On to z pewnością usłyszał. Ale co miała zrobić? Czekać potulnie? O nie!
Zaczęła gorączkowo rozglądać się w poszukiwaniu czegoś spośród wyposażenia łazienki Wrocław, czym mogłaby się bronić. Wzięła do ręki szczotkę do czyszczenia toalety i ustawiła się w pozycji obronnej. Zaczęła szlochać, kiedy zdała sobie sprawę, jak komicznie musi wyglądać. Sytuacja była bez wyjścia. Oczekiwanie przerwał dźwięk otwierających się drzwi do sypialni. Kroki stawały się coraz bardziej wyraźne i już wiedziała, że nie zna osoby, która wtargnęła do jej domu. Po chwili klamka poruszyła się i ktoś szarpnął za drzwi. Kiedy stawiły opór, uderzył w nie, próbują je wyważyć. Skąd wiedział, gdzie się schowała?!
Kiedy zawiasy puściły w otwartych szeroko drzwiach stanął napastnik. Żałosna broń wypadła jej z rąk. Zresztą i tak w niczym by jej nie pomogła. Mężczyzna był wysoki i dobrze zbudowany. W ręce trzymał szeroki nóż. Postąpił krok naprzód i sprawił, że cofając się, a kiedy cofnęła się przed nim, wpadła do wanny. Była całkowicie bezbronna, a on zbliżał się przesuwając nóż po płytkach ceramicznych z Wrocławia. Zgrzyt wibrował w jej głowie, zagłuszając myśl, że zaraz zginie…
Najnowsze komentarze