Niebezpieczne miejsce- dom
Wbrew pozorom w domu dochodzi do dużej ilości wypadków. Tak naprawdę jest tam wiele miejsc czy sprzętów, które sprawiają, że można ulec jakiejś kontuzji.
Pierwsze miejsce od lat niepodzielnie dzierży kuchnia. Można się tam poparzyć czy pociąć. Naprawdę niebezpieczne miejsce! Podejrzewam, że poparzeń notuje się całkiem dużo- można się oparzyć gorącym tłuszczem, parą czy po prostu dotykając garnka czy też prodiżu. A jak ktoś ma ostre noże! No można krojąc sałatkę, ukroić sobie palce. A jak ktoś ma krajalnicę! Aż strach się bać!
Drugie miejsce zajmuje łazienka. Główną przyczyną wszelkiego rodzaju urazów, to poślizgnięcie się na mokrej posadzce. Niby zagrożeń mniej niż w kuchni, ale kontuzje bywają poważniejsze- ile razy słyszy się, że ktoś rękę złamał, biodro itp. Wychodzi na to, że łazienka jest równie nieprzyjazna jak kuchnia.
Do wypadków dochodzi też sypialni. Czasem można się poślizgnąć na podłodze, albo spaść z łóżka. Tak, tak jeśli spadnie starsza osoba to zwykle kończy się nieprzyjemnie…
O i moje ulubione miejsce- schody Wrocław. Ile razy ktoś spadł? I całkiem nieźle się potłukł? Szczególnie jak wracał w stanie nietrzeźwości…no cóż bywa…niestety skutki odczuwa się dopiero po przebudzeniu…
Kolejne miejsce to garaż. Oj, ile razy na kogoś spadła półka…z farbami albo ciężkimi narzędziami. To tylko bohaterowie Kevina samego w domu szybko do siebie dochodzą..Inni potrzebują trochę czasu.
Ach i zapomniałabym- ogród. No tak, przy koszeniu trawy choćby nawet zdarzały się jakieś kontuzje. Albo przy zrywaniu owoców…
I z pozoru dom- można powiedzieć, że nasz azyl wcale nie jest taki bezpieczny. Trzeba uważać na siebie- czasami wystarczy pomyśleć zanim się coś zrobi. Czyli tak jak zawsze- na myśleniu jeszcze nikt źle nie wyszedł.
Najnowsze komentarze