Spadł nam cokół i zniszczył wszystkie listwy
Mieliśmy sobie kłaść listwy podłogowe i szlag wszystko trafił. Naprzeciw domu stał niewielki, ale naprawdę ciężki cokół, który tak naprawdę miał zostać położony gdzie indziej. Nie to jest jednak ważne a fakt, że pod tym cokołem stały listwy przypodłogowe, spakowane i przygotowane do kładzenia.
Wszedłem tylko na parę minut do domu, by zobaczyć czy wszystko jest tam złożone jak miało być i gotowe do rozpakowania zakupu, kiedy dobiegł mnie potworny huk. Przez chwilę sądziłem, że cały dom się wali. Następnie – że zderzyły się dwa samochody i wybiegłem przerażony,iż coś mogło się stać mojemu synowi, który był niedaleko domu. Adaś stał jednak przerażony hukiem na podwórzu sąsiada, cały i zdrowy. Szlag natomiast trafił nasze listwy przypodłogowe, na które padło parędziesiąt kilo cokołu.
Nie wiem co teraz, bo nie stać nas na kolejne a robotnicy nie będą także długo czekać. Mamy więc gołą podłogę, którą tymczasowo obłożyliśmy nieużywanymi dywanami. Szlag mnie trafia ale co poradzić. Pewnie będziemy się ratować jakąś pożyczką, ale jaką i od kogo – na razie nie mamy pojęcia. Czekam na zdanie żony, bo poszła przegadać sprawę ze szwagrem – może coś wymyślą we dwoje..
Najnowsze komentarze