Złamała mi się deska podłogowa!
Rozwaliła mi się deska podłogowa ! Nawet nie wiem kiedy, lecz domyślam się, iż ktoś dał ciała podczas przenoszenia mebli, bo ta deska podłogowa jest ewidentnie wysunięta i trzeba było naprawdę czegoś ciężkiego, żeby doprowadzić ją do takiego stanu.
To, żeby na ziemi była deska podłogowa, to był mój pomysł i powoli zaczynam go gorzko żałować. Zauważyłem już, że one są proste do zepsucia, trudne zaś do pielęgnacji i utrzymania. Co miesiąc muszę smarować i czyścić je odpowiednimi środkami, które same w sobie także najtańsze nie są. Wysiłek jest duży. Efekt też przyjemny dla oka, ale mało mnie to pociesza, gdy nie mogę się po tym wszystkim wyprostować.
Żeby było gorzej cholerstwo bardzo szybko się rysuje. Prędzej nawet jak panele a myślałem, że jest to niewykonalne. Jednak jest.. Po pół roku mieszkania tutaj sprawiają wrażenie, jakby już miały przynajmniej rok czasu jak nie więcej. Sam nie wiem.. może ja coś z nimi robię ? Lub niezbędna jest jakaś emulsja konserwująca..co o tym myślicie ? Mógłbym jednorazowo wydać na coś takiego pareset złotych, jeżeli będę pewny, że pomoże mi to w utrzymaniu podłogi w dobrym stanie, bo na wymianę wszystkiego mnie nie stać. Co najwyżej na dywan…
Najnowsze komentarze